Wynajem autobusów
Dawno chciałem napisać ten artykuł w prostej formie, co właśnie czynię. Pytanie brzmi dość prosto- dlaczego nie warto przeceniać tuningu elektronicznego? Otóż powód jest bardzo prosty, ale wytłumaczenie go mniej wnikliwym wymaga trochę czasu. Dajmy przykład. Bogaty tatuś kupuje samochód na osiemnastkę swojemu synowi. Samochód (np. Toyota) ma pod maską 150 kilo watów. Synek pierwszą swoją przejażdżkę organizuje do profesjonalnej firmy zajmującej się tuningiem. Wyjeżdża za kilkanaście minut po tuningu elektronicznym i ma już pod maską 180 kilo watów! Fajnie, nie?
Przykład ten pokazuje wielkie możliwości tuningu elektronicznego. Ale ja zadam pytanie, dlacego w fabryce nie podnieśli mocy silnika? Przecież silnik o mocy większej o 30 kW kosztuje kilka tysięcy więcej! Głupota? Nie! Silnik powinien wytrzymać co najmniej 300 tysięcy kilometrów. Dlatego moc silnika z fabryki jest taka, a nie wyższa. Synek w ogóle o tym nie pomyślał, że za kilkadziesiąt tysięcy będzie miał po silniku! Ale to dla niego nie ważne, ponieważ za rok dostanie nowy samochód. Zwiększone spalanie? Też go nie obchodzi. Emisja spalin większa niż dopuszczalna? Też go nie obchodzi!